W poszukiwaniu języka znaczeń architektury

Kolaże z natury swojej polegają na zestawianiu fragmentów pochodzących z różnych światów i różnych czasów. To na styku tych światów rodzą się ironiczne dysonanse, które często mówią wiele więcej niż niejeden zawiły i drobiazgowy opis. Logiczne paradoksy są zabawne, ale jednocześnie mają filozoficzne korzenie[1]. Postawa ironii pozwala patrzeć na świat wokół i na siebie w tym świecie. Kolaże z architekturą ukazują więc jej szeroki kontekst znaczeniowy.

Tutaj należy zaznaczyć, że teksty do bloga powstały niezależnie od obrazów i ich treść ma podstawowe źródło w tekstach filozoficznych stoików (szczególnie Epikura, Epikteta, Marka Aureliusza), ale także Nietzschego, Schopenhauera i Lao Tsy. Jest to jednak inspiracja wynikająca raczej z ogólnej wizji świata stoików niż z konkretnych dzieł czy ich fragmentów. Stąd nie zamieszczam cytatów, zachęcam czytelników do samodzielnego sięgnięcia do źródeł. Mądrość stoików jest uniwersalna i klarownie wykłada praktyczne wskazówki sposobu życia, stosunku do świata, otoczenia i ludzi. To spójna filozofia dnia powszedniego, która pomaga usytuować się tu i teraz w realnych ramach przestrzeni. I takim spojrzeniem można też objąć architekturę.

Wychodzę z założenia, że architektura przybiera kształty, które wyrażają nasze relacje ze światem. Jeśli się wnikliwie przyjrzeć to właśnie ona przez swoje formy jest odpowiedzią na pytanie jak funkcjonujemy w przestrzeni. Peter Zumthor napisał: Sądzę, że współczesna architektura musi sobie przypomnieć o najwłaściwszych dla siebie zadaniach i możliwościach. Architektura nie jest wehikułem ani symbolem dla rzeczy, które nie należą do jej istoty. W społeczeństwie uprawiającym kult tego co nieistotne, architektura w swoim zakresie może stawiać opór, przeciwdziałać zużyciu form i znaczeń oraz mówić własnym językiem [2]. Chciałabym spróbować zrobić mały krok w tym kierunku…

Uwaga Zumthora bardzo dobrze określa status współczesnej architektury, która tracąc dominującą wcześniej funkcję schronienia zostaje przez kulturę wykorzystywana do różnych celów. Jej wizualny aspekt czyni z niej bardziej rodzaj rzeźby, miejsca spektaklu, dekoracji i innych funkcji. Takie postrzeganie dotyczy całej architektury. Jednocześnie sam fakt istoty relacji ze środowiskiem został zmarginalizowany. Ważniejsza staje się bowiem estetyczna formuła, która ma dostarczać interesujących, choć chwilowych bodźców.

Dlatego refleksję usytuowałam na styku filozofii i architektury traktowanej jako figury egzystencji wystawionej na różnorodność życia.[3]

Figury te poddane ekspozycji na życie przybierają różne kształty. W naturze to ona sama stanowi o formach, które ewoluują ze zmianami warunków i czasem. W wypadku człowieka to on ma wpływ na to jak i w jakich formach jego egzystencja będzie się realizowała. Na pytanie jak czytać architekturę odpowiemy więc, że także poprzez filozofię. To stosunek do świata, system wartości przyczynia się do poszukiwania i kreowania form. W tym miejscu należy jeszcze wspomnieć, że system wartości przejawia się przez dzieła literackie. To język literacki, poezja oraz proza podejmują i opowiadają o wartościach egzystencjalnych, o emocjach i uczuciach. Michał Paweł Markowski napisał, że „(…) literatura, jak ją rozumiem, jest interpretacją egzystencji.[4]” Dlatego też często się do literatury odwołuję i korzystam z jej figur językowych. 


[1] Rusinek M., O rozumieniu wyklejanek. (w:) Wisława Szymborska. Kolaże/Collages., MOCAK, Kraków 2019, s.8.

[2] Zumthor P., Myślenie architekturą, Karakter, Kraków 2010, s.27.

[3] Markowski M. P., Nieobliczalne, Austeria, Kraków 2007, str. 12, 13, 15.

[4] Markowski M. P., op. cit., s. 17.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.